12

2018

15

KATEGORIE

WPISÓW Z ŻYCIA CERKWII

Archiwum:

Pseudokościelna metoda "na wnuczka"?

Ku przestrodze proboszczów i osób świeckich, zajmujących się sprawami administracyjnymi na parafii.
Odebrałem dziś telefon od pana, przedstawiającego się jako Wojciech J[...], witającego się słowami: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja, zawsze Dziewica”, przedstawiciela pewnej „ogólnopolskiej bazy instytucji sakralnych”. Człowiek ten twierdził, że nasza parafia posiada swój wpis w podanej bazie, a ja, będąc proboszczem, po prostu o tym nie wiem. 

Próbowałem wytłumaczyć dzwoniącemu, że o żadne wpisy nie prosiłem i mimo wszystko o żadnych wpisach nie wiem, więc nie ma sensu kontynuowanie rozmowy. Najwidoczniej - kontynuował ów pan - mój poprzednik takiego wpisu sobie zażyczył, bo wpis na stronie figuruje.

Na pytanie, czy jest to płatne, otrzymałem odpowiedź twierdzącą: „No przecież!”. Wyjaśniłem panu Wojciechowi J., że posługuje się nieuczciwymi metodami, ponieważ jestem proboszczem w parafii już 15 lat, od czasów, gdy Internet był jeszcze w powijakach, a o bazach danych w ogóle mało kto słyszał. Nie było i nie ma mojej zgody zamieszczanie płatnych wpisów w tego typu bazach, a jeśli ktoś sobie coś wpisuje w swoich bazach, nie mam na to najmniejszego wpływu. 

Mój rozmówca próbował mnie w dalszym ciągu naciągać twierdząc, że być może coś mi uciekło lub o czymś nie wiem, bo wpis jest „jak byk” i on po prostu dzwoni powodowany troską o aktualność wpisu – być może coś się zmieniło, on te zmiany naniesie. Za pieniądze. Ostatecznie poinformowałem pana Wojciecha J., że zapisałem jego dane i zgłoszę sprawę na Policję, bo zachowuje się jak zwykły oszust i naciągacz. Teraz pan Wojciech J. zmienił ton „Aha, no przecież, chyba to, co figuruje u nas w bazie, to darmowa, 12-to miesięczna wersja testowa wpisu”. 

Chodzą jako lwy ryczące... 


ks. Mariusz Synak, Słupsk.

Zdjęcie: www.wiara.nauka.pl